Robi się gorąco, a czas ucieka #TeachTheFuture

Antropogeniczne globalne ocieplenie

to zjawisko obserwowane od połowy XX wieku, polegające na podwyższeniu średniej temperatury oceanów i atmosfery przy powierzchni ziemi. Proces ten zapoczątkował zmianę klimatu, której pierwsze skutki możemy obserwować już dziś. Jednak obecnie bardziej miarodajnym określeniem jest „kryzys klimatyczny”.

Wynika to z wielu powodów, najważniejszy z nich stanowi niezwykle szybkie tempo zachodzących zmian. Przykładowo, możemy porównać ją ze wzrostem temperatury podczas wychodzenia z małej epoki lodowcowej. Wówczas zmiana rzędu 4-5ºC nastąpiła w okresie 8-12 tysięcy lat. Obecnie możemy spodziewać się takiego wzrostu w ciągu 200 lat. [1]

Inną przyczyną stosowania takiego nazewnictwa jest bierność decydentów i decydentek. Mimo alarmujących wniosków płynących z kolejnych raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) oraz widocznych “gołym okiem” dowodów na postępującą zmianę klimatu, wiele państw nie podejmuje żadnych realnych działań, aby ją powstrzymać. Schematy gotowych rozwiązań przygotowanych przez ekspertów i ekspertki są lekceważone, podobnie jak głosy aktywistów i aktywistek. To właśnie ta bezczynność doprowadziła nas do stanu, w którym zmiana klimatu nie jest już tylko „globalnym ociepleniem”, lecz „kryzysem klimatycznym”. [2] [3]


Neutralność klimatyczna

występuje wtedy, gdy na danym obszarze w jednostce czasu różnica wyemitowanego oraz pochłoniętego dwutlenku węgla wynosi zero. [4] Obecnie znajdujemy się w sytuacji, w której stężenie CO2 w atmosferze jest tak wysokie, że niezbędne jest wręcz wprowadzenie negatywnych emisji, czyli usuwania, czyli usuwania CO2 z atmosfery. Według najnowszych badań, do połowy wieku aż 11 miliardów ton CO2 rocznie będzie musiało być stopniowo stopniowo usuwane z atmosfery, by utrzymać globalne ocieplenie na poziomie 2ºC. . W zależności od szybkości podejmowania kroków w kierunku wyzerowania emisji gazów cieplarnianych zmienia się skala skutków katastrofy klimatycznej. Najbardziej pozytywny scenariusz przedstawiony w raportach IPCC zakłada podniesienie globalnej temperatury o 1,5ºC. Przewiduje on scenariusze, które pozostawiają największą przestrzeń na społeczną oraz gospodarczą adaptację do nowych warunków. Potencjalny, ale najbardziej prawdopodobny wzrost globalnej temperatury o 2ºC przewiduje negatywne rezultaty o nieporównywalnie większej skali. Zwróćmy uwagę na różnorodność oddziaływania w zależności od szerokości geograficznej: wzrost najgorętszych temperatur w rejonie śródziemnomorskim o 3ºC, a najzimniejszych na Antarktydzie o nawet 5,5ºC. Temperatura na Ziemi podczas epoki lodowcowej była zaledwie o 2 stopnie niższa niż obecnie. My natomiast, podążając ścieżką gospodarki stawiającej na maksymalną eksploatację zasobów naszej planety, zmierzamy do sytuacji, która przewiduje sytuacji, która przewiduje ocieplenia Ziemia Ziemi o 3-5ºC. Prowadząc dalej politykę business-as-usual, doprowadzimy do nieodwracalnych zmian, które będą miały druzgocący wpływ na życie wszystkich istot. [5] [6] [7] [8] [9]


159 wyświetlenia