Podnoszenie się poziomu wód


Jednym z doświadczanych obecnie skutków globalnego ocieplenia jest wzrost poziomu wód w morzach i oceanach. Jest to proces spowodowany równolegle przez dwa czynniki: rozszerzalność cieplną wody (spowodowaną wzrostem średniej temperatury mórz i oceanów) oraz topnieniem lodowców i pokrywy lodowej spowodowanym wzrostem średnich temperatur powietrza. [1]


Wyniki pomiaru poziomu mórz i oceanów wskazują na jego stałe podnoszenie – nie występuje ono równomiernie dla całej planety, uwarunkowane jest między innymi siłą i kierunkiem wiatrów, oraz występowaniem prądów morskich. Według prognoz IPCC (na podstawie raportów z 2001 i 2007 r.) przewidywany wzrost poziomu wód do 2100 r. to około 20-70 cm. [2] Warto jednak podkreślić, że w wyżej wymienionych raportach wzięto pod uwagę jedynie rozszerzalność termiczną wody – kolejne lata po ich opublikowaniu pokazały, że pomiary okazały się niedoszacowane, a wzrost następował dużo gwałtowniej.


Proces topnienia lodowców jest wciąż przedmiotem intensywnych badań - wynikają stąd niedokładności w pomiarach. Całkowite stopienie się lodów Grenlandii spowodowałoby podniesienie się poziomu mórz i oceanów o 7 metrów, niestabilnych lodów Antarktydy Zachodniej o 5 m, a Antarktydy Wschodniej o 65 metrów. W miarę wzrostu temperatury na ziemi spowodowanego działalnością człowieka, proces ten będzie postępował, a szybsze topnienie lodowców wzmocni problem emisji gazów cieplarnianych. Spod znikających gór lodowych uwalniają się m.in. dwutlenek węgla i metan. Z kolei ogrzewanie się obszarów tundry czy syberyjskich lasów może zwiększyć liczbę letnich pożarów na tych terenach, które uwolnią do atmosfery jeszcze więcej CO2..


Jedną z nowych metod prognozowania wzrostu poziomu wód, z uwzględnieniem tępa topnienia pokrywy lodowej, jest metoda polegająca na badaniu zależności pomiędzy historycznym poziomem mórz i oceanów, a średnią temperaturą powietrza, by prognozować dalszy wzrost poziomu wód. Wykorzystanie tej metody prognozowania prowadzi do wyników mniej więcej trzykrotnie wyższych od poprzednich prognoz IPCC Nawet dla scenariusza niskich emisji, poziom oceanów do 2100 roku rośnie o 1 metr. Dla scenariusza wyższych emisji (który obecnie ma miejsce), wzrost ten sięga 1,4 m.[3]

Z przeprowadzonych badań i symulacji wynika, że w konsekwencji takiego wzrostu poziomu mórz, pod wodą znajdą się między innymi Żuławy Wiślane wraz z Gdańskiem i Elblągiem. Warto pamiętać, że na całym świecie na terenach do 1 m n.p.m. żyje ponad 200 milionów ludzi - potencjalne ofiary kryzysu klimatycznego i uchodźcy. [4]

Źródła:


[1] https://www.ipcc.ch/srocc/chapter/chapter-4-sea-level-rise-and-implications-for-low-lying-islands-coasts-and-communities/

[2] https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/90/wzrost-poziomu-oceanow

[3] https://www.pnas.org/content/pnas/early/2009/12/04/0907765106.full.pdf

[4] http://flood.firetree.net/


7 wyświetlenia